Bikefitting zimą. Dlaczego najlepiej zrobić go poza sezonem?

Jesień i zima to czas, kiedy rower często ląduje w piwnicy albo na trenażerze. Dla wielu rowerzystów to sezon przerwy. Dla nas – najlepszy moment na bikefitting. Wyjaśniamy, dlaczego warto zrobić go właśnie teraz, a nie w maju, gdy wszyscy chcą od razu jeździć.

Czym jest bikefitting?

Bikefitting to dopasowanie roweru do ciała rowerzysty. Ustawiamy wysokość i położenie siodła, wysokość i odległość kierownicy, bloki w butach, a czasem dobieramy inne komponenty – siodło, mostek, kierownicę. Celem jest pozycja, w której jedzie się wydajnie, wygodnie i bez bólu – nawet przez wiele godzin.

Dlaczego zimą?

1. Czas na adaptację

Nowa pozycja to zmiana dla mięśni, ścięgien i stawów. Ciało potrzebuje kilku tygodni, by się do niej przyzwyczaić. Jeśli bikefitting zrobisz zimą, wiosną wyjedziesz już w pozycji, która jest dla Ciebie naturalna – zamiast przestawiać się w środku sezonu albo tuż przed wyprawą.

2. Spokojny termin

Wiosną terminy na serwis i bikefitting znikają bardzo szybko. Zimą łatwiej znaleźć dogodny dzień i poświęcić na ustawienie tyle czasu, ile trzeba.

3. Trenażer to idealne laboratorium

Jeśli zimą jeździsz na trenażerze, od razu sprawdzisz nowe ustawienia w kontrolowanych warunkach. Drobne korekty łatwo wprowadzić przed sezonem.

4. Czas na zakupy i wymianę części

Często okazuje się, że do dobrej pozycji potrzebny jest inny mostek, siodło czy kierownica. Zimą jest czas, by je spokojnie dobrać i zamontować.

5. Planowanie wyprawy

Jeśli w przyszłym roku planujesz dłuższą wyprawę rowerową, pozycja powinna być gotowa na długie dni z bagażem. Bikefitting zimą to pierwszy krok przygotowań.

Kiedy szczególnie warto?

  • bolą Cię kolana, plecy, kark lub nadgarstki po jeździe,
  • drętwieją Ci dłonie lub stopy,
  • przesuwasz się na siodle albo czujesz ucisk w kroku,
  • kupiłeś nowy rower lub planujesz zakup,
  • przygotowujesz się do wyprawy albo dłuższych dystansów,
  • wracasz do jazdy po przerwie.

Jak wygląda bikefitting?

Dobry bikefitting zaczyna się od rozmowy: o Twojej jeździe, celach, dolegliwościach i historii urazów. Potem przychodzi czas na ocenę budowy ciała i elastyczności, ustawienie roweru na trenażerze i obserwację jazdy w ruchu. Zmiany wprowadza się krok po kroku, sprawdzając, jak się z nimi czujesz. Warto zachować zapis ustawień – przyda się przy kolejnym rowerze.

Umów się na zimowy bikefitting

Nie czekaj, aż ból przypomni Ci o pozycji w środku sezonu. Umów bikefitting w TravelBike i wejdź w wiosnę na rowerze, który pasuje do Ciebie jak ulał.