Wrzesień, Ciechanów: w ciągu jednego dnia dwa wypadki z udziałem rowerzystów, w jednym ginie 65-letni mężczyzna. Sokołów Podlaski: rowerzystka ginie pod kołami ciężarówki. Janki pod Warszawą: potrącony rowerzysta ląduje na dachu samochodu. To tylko kilka zdarzeń z jednej relacji TVP Warszawa o „czarnej serii” na mazowieckich drogach. Według przytoczonych tam danych od początku roku na Mazowszu doszło do ponad 130 wypadków z udziałem rowerzystów, zginęło dziesięciu cyklistów.
Rowerzysta zawsze przegrywa
Dane ogólnopolskie pokazują skalę problemu. Według zestawienia Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (ITS, na podstawie policyjnej bazy SEWiK) w latach 2022–2025 doszło w Polsce do 14 471 wypadków z udziałem rowerzystów. Zginęło w nich 648 rowerzystów, a 4394 zostało ciężko rannych. Aż 79% tych wypadków to zderzenia pojazdów w ruchu, a ponad połowa (53%) wydarzyła się na jezdni.
Szczególnie groźne są drogi poza miastem. W terenie niezabudowanym na każde 100 wypadków z udziałem rowerzystów ginie średnio ok. 18 osób – wobec ok. 2,6 w terenie zabudowanym. A właśnie takimi drogami – wojewódzkimi i powiatowymi, często bez pobocza i drogi rowerowej – jeździ wielu z nas: na trening, na wycieczkę, w drodze na wyprawę.
Codzienność na drodze: za blisko, za szybko, bez konsekwencji
W TravelBike rozmawiamy z rowerzystami codziennie – przy serwisie, bikefittingu, na spotkaniach i slajdowiskach. Historie się powtarzają: auto mijające na „gazetę”, wymuszenie pierwszeństwa na przejeździe rowerowym, kierowca skręcający w prawo prosto pod koło, trąbienie i zajeżdżanie drogi, bo „rowerzysta przeszkadza”. Większość takich sytuacji kończy się na strachu – i właśnie dlatego nikt ich nie zgłasza, a sprawcy nie ponoszą żadnych konsekwencji.
Tymczasem przepisy są jasne: kierowca wyprzedzający rower musi zachować odstęp co najmniej 1 metra, a na przejeździe dla rowerów musi ustąpić pierwszeństwa rowerzyście, który się na nim znajduje, a skręcając – rowerzyście jadącemu na wprost. Problem nie leży w braku przepisów, ale w ich egzekwowaniu. Niebezpieczne wyprzedzanie rowerzysty rzadko kończy się mandatem, bo rzadko ktoś je widzi – poza samym rowerzystą.
Akcje policji są potrzebne. Ale to za mało
Mazowiecka policja prowadzi działania kontrolne. Podczas akcji „Bezpieczny przejazd rowerowy” 2 lipca 2026 r. w garnizonie radomskim skontrolowano 658 rowerzystów i ponad 800 kierowców; funkcjonariusze zwracali uwagę kierowcom m.in. na nieustępowanie pierwszeństwa, zbyt mały odstęp przy wyprzedzaniu i nieprawidłowe manewry przy przejazdach dla rowerów. To dobry kierunek – ale jednodniowa akcja raz na jakiś czas nie zmieni nawyków.
Potrzebujemy stałej obecności służb tam, gdzie rowerzyści są najbardziej narażeni:
- regularnych kontroli odstępu przy wyprzedzaniu – także na drogach podmiejskich i lokalnych, nie tylko w centrach miast,
- patroli przy przejazdach rowerowych i skrzyżowaniach, gdzie najczęściej dochodzi do wymuszeń,
- realnej reakcji na zgłoszenia rowerzystów, także te z nagraniami z kamer rowerowych,
- jasnego komunikatu dla kierowców, że zagrożenie dla rowerzysty to wykroczenie, a nie „drobiazg”.
Co możemy zrobić sami?
Bezpieczeństwo to wspólna odpowiedzialność – także rowerzystów. Statystyki pokazują, że części wypadków winni są sami cykliści: nieprawidłowe manewry, nieustąpienie pierwszeństwa, nadmierna prędkość czy alkohol. Dlatego zachęcamy do:
- jazdy z mocnym oświetleniem przednim i tylnym – także w dzień, zwłaszcza jesienią,
- montażu kamery rowerowej – nagranie to najlepszy dowód przy zgłoszeniu niebezpiecznego kierowcy,
- zgłaszania groźnych sytuacji na policję – każde zgłoszenie to sygnał, że problem istnieje,
- dbania o sprawny rower: hamulce, opony i oświetlenie w dobrym stanie to większa szansa na uniknięcie zdarzenia,
- wspierania kampanii takich jak „150 cm dla rowerów”, przypominających kierowcom o bezpiecznym odstępie.
Jesień to czas krótszych dni i gorszej widoczności. Jeśli chcesz przygotować rower do jazdy w tym sezonie – sprawdzić hamulce, dobrać oświetlenie czy zamontować kamerę – zapraszamy do serwisu TravelBike. A jeśli masz własne doświadczenia z niebezpiecznymi sytuacjami na drodze, podziel się nimi z nami – głos rowerzystów musi być słyszalny.
